Archive for Maj, 2013

Interwencja w Iraku – czy była zasadna

Od końca lat siedemdziesiątych XX stulecia w Iraku objął władzę Saddam Hussejn, który z czasem stał się władca absolutnym, po wyeliminowaniu potencjalnych konkurentów do władzy. Przez ponad 20 następnych lat rządził niepodzielnie, na początku lat dziewięćdziesiątych XX wieku wywołała wojnę, atakując sąsiedni kraj – Kuwejt. Wtedy interweniowali Amerykanie i Hussejn został dość szybko pokonany, jednak Amerykanie powstrzymali w pewnym momencie marsz swoich wojsk i przywódca irakijski nadal mógł niepodzielnie rządzić. Jednak USA w następnych latach próbowało jakoś zmusić przywódcę Iraku do pewnych ustępstw, jednak nic z tego nie wyszło i w roku 2003 wojska Amerykańskie wkroczyły do Iraku. Wbrew temu, o czym zapewniał Saddam Hussejn, Irakijczycy wcale nie chcieli przelewać za niego krwi, Amerykanie zajęli cały Irak, a Saddam uciekł i ukrywał się przez następne lata. Jednak w końcu został schwytany i osadzony przez iracki trybunał został stracony przez powieszenie. Oficjalna przyczyna wkroczenia wojsk Amerykańskich do Iraku to podejrzenie, graniczące z pewnością, że Saddam dysponował bronią chemiczną i planował jej użycie. Po wszystkim, właściwie już po latach okazało się, że takiej broni nie było, do dziś jednoznacznie nie zostało wyjaśnione, czy to była pomyłka tajnych służb wywiadowczych, czy też zamierzone wprowadzenie w błąd międzynarodowej opinii publicznej.

Czy w Europie nastąpi przywrócenie granic

Coraz więcej krajów przystępuje do Unii Europejskiej, jest ich obecnie 27, a wkrótce będzie już 28. Większość z państw podpisała układ z Szengen, który mówi o tym, że pomiędzy krajami, które go podpisały, nie obowiązują granice, jedną z głównych zasad panujących w Unii Europejskiej jest to, że mieszkańcy krajów członkowskich mają możliwość swobodnego poruszania się po terenie wszystkich krajów unijnych. Podobnie jest z podejmowaniem pracy na terenie Unii, możemy pracować w dowolnym kraju, chyba że był zapisany jakiś okres przejściowy, jak to miało miejsce na przykład w relacji takich Krajów jak Niemcy czy Austria w stosunku do krajów, które wstąpiły do Unii Europejskiej razem z Polską. Jednak ostatnio słyszy się w niektórych państwach głosy, aby z powrotem przywrócić granice wewnętrzne w państwach Unii. Takie właśnie głosy słychać było jakiś czas temu w Niemczech, z uwagi na skargi, iż Polacy czy inni obywatele z krajów świeżo przyjętych do Unii kradną na terenie Niemiec, ostatnio jednak najgłośniej takie głosy słyszane są w takich krajach jak Dania czy Francja. Jednak wydaje się to mało realne, byłoby to bowiem zaprzeczeniem samej idei Unii Europejskiej, ogromna większość państw członkowskich Unii Europejskiej jest temu przeciwna, mało jest możliwe, aby pojedyncze kraje unijne podejmowały takie decyzje samodzielnie i wprowadzały je w życie.

Czy w Polsce będą przyspieszone wybory

W naszym kraju poszczególne wybory odbywają się co cztery lata, wyjątkiem są wybory prezydenckie, które odbywają się raz na pięć lat, bowiem tyle trwa kadencja prezydencka. Jednak są takie sytuacje, że wybory odbywają się w terminie przyspieszonym, na skutek różnych okoliczności. Jedna z nich było w roku 2007 samorozwiązanie się naszego Parlamentu, po prostu posłowie i senatorowie doszli do wniosku, że należy przeprowadzić zupełnie nowe wybory. W pewnych sytuacjach to obowiązujący prezydent może również rozwiązać Parlament i rozpisać nowe wybory, może się tak zdarzyć na przykład w sytuacji, kiedy Parlament w przepisowym czasie nie uchwali budżetu na dany rok – jednak to będzie decyzja w takiej sytuacji tylko i wyłącznie prezydenta, nie jest to obligatoryjne rozwiązanie. Bardzo często tak się dzieje w naszym kraju, w naszej najnowszej historii, że w sytuacji, kiedy spada w sondażach poparcie dla rządzących partii, a rośnie dla partii opozycyjnych, to wysuwane są żądania rozpisania nowych wyborów, a więc apel do rządzących, by ustąpili. Właśnie tego rodzaju sytuacja ma miejsce obecnie, gdzie opozycyjne ugrupowania wzywają partie rządzące, a więc Platformę Obywatelską i PSL do ustąpienia i rozpisania nowych wyborów. Koalicja czasem się nieco chwieje, jednak nic nie zapowiada, aby w najbliższej przyszłości doszło do przedterminowych wyborów.

Polityka Wielkiej Brytanii wobec Unii Europejskiej

Unia Europejska dąży z jednej strony do ujednolicenia w Europie, wśród swoich członków, zasad, praw i wszelkich regulacji prawnych, jedynym ograniczeniem jest to, aby ponad prawem unijnym w wielu przypadkach było prawo miejscowe. Wspólne mogą być pewne założenia, podpisywane przez poszczególne kraje w formie konwencji, gdzie członkowie zobowiązują się do przestrzegania ustalonych z góry, a następnie podpisanych reguł. Wśród państw członkowskich Unii Europejskiej znajduje się Wielka Brytania, jednak w wielu kwestiach zajmuje ona odmienne stanowisko niż pozostali członkowie Unii. Tak jest na przykład z tak zwanym rabatem brytyjskim, a więc ulgą, jaka Wielka Brytania wypracowała sobie już w momencie wchodzenia w struktury Unii, stawiając to jako warunek takiego uczestnictwa. Kolejna kwestia to traktat z Szengen, gdzie kraje członkowskie Unii zobowiązały się do likwidacji granic zewnętrznych, jednak Wielka Brytania również tego traktatu nie podpisała do dziś, a więc wszędzie w Unii możemy podróżować na podstawie naszych dowodów osobistych, jedynie do Wielkiej Brytanii wybierając się musimy być zaopatrzeni w paszport, aby nie zostać cofniętym na lotnisku. Wielka Brytania mocno też broni swojej waluty narodowej, nie chcąc słyszeć w ogóle o wstąpieniu do strefy euro, a ostatnio mocno protestowała przeciwko uchwaleniu w ustalonym kształcie budżetu europejskiego.

Kiedy zakończy się wojna domowa w Syrii

Kiedy około półtora roku temu usłyszeliśmy pierwsze doniesienia prasowe z Syrii, gdzie podczas demonstracji ludności ostro do akcji wkroczyła policja i wojsko, gdzie było kilkanaście pierwszych ofiar takich interwencji, nikt nie przypuszczał, że jest to początek wojny domowej, trwającej do dziś i nikt nie wie, kiedy i w jaki sposób ona się zakończy. Jak podają komentatorzy polityczni, wojna pochłonęła już kilkadziesiąt tysięcy istnień ludzkich, wśród nich ogromna większość to bezbronni cywile, w tym kobiety i dzieci. Rząd Baszara El Assada wzywa rebeliantów czy też powstańców o złożenie broni i poddanie się, podobne apele wysuwane są w drugą stronę. Trudno jest obecnie powiedzieć, która strona konfliktu zbrojnego ma przewag, na pewno w sprzęcie należy ona do urzędującego prezydenta, dla którego największym dostawca sprzętu wojskowego jest Rosja, jednak powstańcy są zdeterminowani, wiedzą, że w przypadku zaprzestania walki i poddania się i tak nie czeka ich nic dobrego, co najwyżej zemsta ze strony przeciwników politycznych. Być może doszłoby już w Syrii do interwencji międzynarodowej, by stłumić konflikt, jednak zdecydowanie przeciwstawiają się temu Rosja i Chiny – stali członkowie Rady Bezpieczeństwa ONZ, a więc bez ich zgody niemożliwe jest uchwalenie rezolucji przez Narody Zjednoczone.

Polityka Izraela wobec Palestyńczyków

Kiedy po zakończeniu II wojny światowej na bliskim wschodzie zaczęło się tworzyć państwo Izrael, sami Żydzi nie bardzo wierzyli do końca w to, czy takie przedsięwzięcie ma szansę realizacji. Nie dysponowano wówczas odpowiednimi funduszami, wokół byli muzułmanie, wrogo raczej nastawieni na powstanie takiego nowego państwa na terenach, które należały odwiecznie nieomal do nich. Faktycznie, przez wiele lat trwały różnego rodzaju spory, przeplatane większymi lub mniejszymi incydentami zbrojnymi, a nawet lokalnymi wojnami, jak chociażby ta z Egiptem z roku 1968, wygrana bardzo szybki przez Izrael. Obecnie państwo Izraelskie jest bardzo silne, posiada najnowocześniejsze na świecie uzbrojenie, bardzo dobrze wyszkolonych żołnierzy i komandosów, w tym kraju wszyscy obywatele, w tym również wszystkie kobiety, zobowiązani są do służby wojskowej w określonych ramach czasowych. Jednak wokół Izraela ciągle jest duże zagrożenie ze strony wrogo nastawionych sąsiadów, główna os sporu toczy się pomiędzy Palestyńczykami, a więc najbliższymi sąsiadami, na których to terenach powstał Izrael. Państwo Izraelskie stara się już nie budować osiedli na nowych terenach, odebranych Palestyńczykom, jednak ciągle nie milkną strzały na pograniczu obu krajów jak też na pograniczu z Libanem, gdzie działają zbrojne ugrupowania palestyńskie i skąd coraz lecą rakiety na osiedla izraelskie.

Zasady finansowania partii politycznych w Polsce

Przed kilkunastu laty w Ustawie o partiach politycznych w naszym kraju zapisano zasady, zgodnie z którymi odbywa się finansowanie partii politycznych. System ten premiuje partie duże, które są silne i wygrywają wybory do naszego Parlamentu, wprowadzając tam swoich przedstawicieli. Zgodnie z obowiązującymi zasadami największą subwencje, a więc największe pieniądze z budżetu otrzymuje partia, która osiągnie najlepszy wynik w wyborach do Sejmu, kolejne partie otrzymują proporcjonalnie mniej. Jest pewien wyjątek, mówiący o tym, że również partie, które osiągną w wynikach do Sejmu wynik na poziomie wyższym niż 3 procent wszystkich osób biorących udział w wyborach i oddających ważne glosy, mogą liczyć na dofinansowanie z budżetu państwa, oczywiście na nieco niższym poziomie niż te, które wprowadziły do Sejmu swoich reprezentantów. Przeciwnicy takiego modelu finansowania partii politycznych w naszym kraju, a należą do nich głównie przedstawiciele partii mniejszych, nie korzystających więc z dofinansowania, zarzucają systemowi, że służy on niejako pewnemu zabetonowaniu systemu politycznego w Polsce, bowiem bez posiadania odpowiednich pieniędzy żadna partia nie jest w stanie stworzyć odpowiednich struktur w regionach, by mieć szanse w następnych wyborach parlamentarnych, nie ma też pieniędzy na kampanie wyborcza, co z góry skazuje ja na porażkę.

Czy jest szansa na pokój w Afganistanie

Afganistan jest krajem, gdzie przez setki lat ścierały się wpływy obcych mocarstw – najpierw były to wpływy brytyjskie, a po zakończeniu II wojny światowej, już na początku lat osiemdziesiątych XX stulecia, przez kilka lat Rosjanie próbowali opanować ten górzysty kraj, jednak w końcu nie dali rady i odstąpili po kilku latach prowadzonej wojny. W czasie tej wojny walczący z Rosjanami talibowie byli wspierani aktywnie przez USA, szkolono struktury wojskowe, przekazywano broń i pieniądze. Z czasem okazało się, że talibowie, którzy po zakończeniu interwencji radzieckiej zorganizowali swoje państwo, rozpoczęli szkolenie bojowników celem zaprowadzenia na świecie rewolucji islamskiej, głównie skierowanej swoim ostrzem przeciwko właśnie niedawnemu sojusznikowi, a więc USA. Ukoronowaniem tych przygotowań były zamachy w USA w dniu 11 września 2001 roku, w tym zamach na światowe centrum handlu – 2 wieżowce WTC. W konsekwencji Amerykanie, wspólnie z swoimi sojusznikami (w tym z wojskami polskimi) dokonali interwencji w Afganistanie, można powiedzieć, że wojna trwa tak do dziś, a więc już ponad 10 lat od wkroczenia wojsk interwencyjnych. Talibowie pochowali się w górach, operują też na granicy z Pakistanem, gdzie mają swoich zwolenników – nie wiadomo obecnie, czy ta wojnę ktokolwiek będzie w stanie obecnie zakończyć.

Problemy z Romami – nie tylko w Polsce

Po wejściu w struktury europejskie Rumunii i Bułgarii, z tego pierwszego kraju wyjechało bardzo wielu obywateli są to głównie Romowie, czyli blisko spokrewnieni z naszymi polskimi Romami. Codziennie nieomal słyszymy doniesienia z poszczególnych krajów będących w Unii Europejskiej, że występują tam różnego rodzaju kłopoty związane z faktem przebywania Romów na ich terytorium. Dotyka to również Polski, w naszym kraju obecnie przebywa około kilkunastu tysięcy Romów rumuńskich, przyjechali do nas całymi rodzinami. Koczują w prowizorycznych obozach na przedmieściach, zajmują pustostany. Nikt z nich nie pracuje, natomiast kobiety i dzieci zajmują się żebraniem. Ostatnio najgłośniejsza sprawa to konflikt takiej grupy Romów z mieszkańcami i władzami Wrocławia, gdzie około 200 Romów koczuje od miesięcy przy jednym z osiedli mieszkaniowych. Mieszkańcy skarżą się na niemiłe zapachy oraz kradzieże, które pojawiły się w okolicy, Romowie mówią, że nie mają pracy, więc będą nadal tam koczować, tymczasem włodarze miasta wiedza, że nikt z Romów nie będzie i tak pracował, ponieważ ten naród uważa zwykła, w tradycyjnym ujęciu pracę jako cos hańbiącego dla prawdziwego Roma. Podobny problem występuje na przedmieściach Paryża i innych miast zjednoczonej Europy, bowiem zgodnie z europejskim prawem obywatele państw członkowskich Unii mogą przebywać na terenie każdego kraju członkowskiego.

Czy lewica w Polsce się zjednoczy

Od czasu, kiedy w Polsce po ostatnich wyborach do Sejmu i Senatu partia utworzona świeżo przez Janusza Palikota otrzymała poparcie sporo wyższe niż ugrupowanie uznane za lewicowe, a więc SLD, mamy w naszym kraju jakby dwie lewice, gdyż Janusz Palikot uważa swoje ugrupowanie za typowo lewicowe, co przejawia się chociażby w postulatach oddzielenie kościoła od państwa, związków partnerskich (zalegalizowania ich) czy chociażby pewnego rodzaju patronatu państwa nad niektórymi dziedzinami gospodarki. Z początku pomiędzy liderami ugrupowań lewicowych, a więc Leszkiem Millerem i Januszem Palikotem istniała jeszcze jakaś nic porozumienia, jednak już od pewnego czasu oba ugrupowania zwalczają się ostro, nie szczędząc sobie wzajemnie mocnych słów. Zbliżają się wybory do Parlamentu Europejskiego, w związku z czym powstało pewne ugrupowanie, które nie mieni nazywać się partia polityczną, lecz pewnego rodzaju platforma porozumienia wszystkich sił lewicowych – mowa tu jest o Europie Plus, któremu to ruchowi patronuje nasz były Prezydent – Aleksander Kwaśniewski, aktywnym uczestnikiem ugrupowania są również Janusz Palikom i eurodeputowany (dawniej w SLD) Marek Siwiec. Politycy ci zapraszają do udziału w porozumieniu również SLD, jednak Leszek Miller absolutnie nie chce o tym słyszeć, głównie z uwagi na – jak podaje – animozje pomiędzy nim a Januszem Palikotem, z którym – jak ciągle podkreśla – nie chce mieć nic wspólnego.